Oto przepis na tartę, którą przygotowałam ponad tydzień temu, gdy jeszcze towarzyszyła nam prawdziwie letnia pogoda. Zrobiłam ją w piątkowy wieczór, więc na talerzu zawitała u mnie dopiero kolejnego dnia na późnym śniadaniu na balkonie :) w towarzystwie sałatki i soku pomidorowego... Ciepłe promienie słońca, szumiące brzozy i śniadanie na świeżym powietrzu przypomniały mi wakacje z siostrą przed dwoma laty... Hmm, zamknęłam oczy, wyciągnęłam się wygodnie na krześle i poczułam, jakbym znalazła się tam ponownie... gorąca Bułgaria, leniwe poranki, przepyszne posiłki na tarasie, odprężający szum morza i delikatne powiewy wiatru, piasek przypominający ziarna sezamu, urokliwy stary Sozopol... Było wspaniale! :) Chciałabym znaleźć się tam ponownie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mozzarella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mozzarella. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 sierpnia 2013
środa, 7 sierpnia 2013
Paszteciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem, bakłażanem i mozzarellą
Tym razem wzięło mnie na chrupiące francuskie ciasto ze szpinakiem. Chodziło za mną już od jakiegoś czasu, a że wybierałam się na dość dużą imprezę do znajomych, gdzie biletem wstępu był prowiant, to złożyło się wprost idealnie.
Zdjęcia robiłam na szybko - na niedługo przed wyjściem na spotkanie. Poza pasztecikami ze szpinakiem przygotowywałam również sałatkę selerową z czerwoną fasolą, ananasem i kukurydzą. Moja rodzina była nieco zawiedziona, że wszystko zabieram, więc zostawiłam im 4 sztuki pasztecików ;) zobowiązując się, że w najbliższym czasie zrobię je ponownie i wszystkie będą tylko dla domowników :)
Na imprezie było mnóstwo osób, paszteciki rozeszły się bardzo szybko. Ku mojej uciesze nawet poproszono mnie o przepis (po tym, jak znaleziono mnie poszukując osoby, która je przyniosła;)).
Zdjęcia robiłam na szybko - na niedługo przed wyjściem na spotkanie. Poza pasztecikami ze szpinakiem przygotowywałam również sałatkę selerową z czerwoną fasolą, ananasem i kukurydzą. Moja rodzina była nieco zawiedziona, że wszystko zabieram, więc zostawiłam im 4 sztuki pasztecików ;) zobowiązując się, że w najbliższym czasie zrobię je ponownie i wszystkie będą tylko dla domowników :)
Na imprezie było mnóstwo osób, paszteciki rozeszły się bardzo szybko. Ku mojej uciesze nawet poproszono mnie o przepis (po tym, jak znaleziono mnie poszukując osoby, która je przyniosła;)).
środa, 24 października 2012
Porowo-bazyliowe kotleciki ryżowe z mozzarellą
Ostatnio po raz pierwszy kupiłam mozzarellę. Miałam już kiedyś okazję spróbować ten ser w pizzy, ale nigdy nic z niego sama nie przyrządzałam. Muszę przyznać, że dopiero odkrywam niektóre produkty. W moim domu kuchnia była zawsze bardzo tradycyjna. Mogę zatem nieśmiało przyznać, że od jakiegoś czasu jestem w rodzinie jakby kulinarnym "prekursorem" i co jakiś czas wprowadzam jakieś nowości produktowe lub nowe zastosowania dla już znanych produktów ;) Najpierw dynia, teraz mozzarella. Lepiej późno niż wcale, prawda? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)