Kupiłam ostatnio kostkę twarogu z myślą, że przygotuję sobie z niego lekki posiłek z jogurtem i warzywami lub owocami. Potem kostka schowała się gdzieś za innymi produktami w lodówce... i kupiłam kolejny twaróg, który zużyłam zgodnie z wcześniejszym planem... Aż szukając w kuchni składników na obiad, natknęłam się na tą zapomnianą kostkę twarogu... Która, o bagatela, miała kończący się termin ważności. Musiałam coś z niej przyrządzić, bo przecież szkoda marnować jedzenie... I co by tutaj przygotować? Jakiś malutki sernik... a może racuchy albo oponki? Zaczęłam szukać pomysłów w sieci, aż przypadkiem natknęłam się na przepis na bułeczki z twarogu zamieszczony przez Anusiaczek. Sprawdziłam listę składników - okazało się, że wszystkiego u mnie dostatek i czas przygotowania krótki (tylko 20 minut pieczenia), więc zakasałam rękawy i wzięłam się do pracy.
Twarogowe bułeczki są rewelacyjne - treściwe, dość zwarte, nie nadmuchane jak w wielu sklepach czy piekarniach i przede wszystkim bardzo smaczne. Sprawdzą się idealnie w sytuacji awaryjnej, gdy zabraknie pieczywa :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twaróg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twaróg. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 kwietnia 2014
sobota, 9 lutego 2013
Racuchy twarogowe
Fajna opcja na słodkie, proste w przygotowaniu weekendowe śniadanie lub deser :)
Racuchy można podawać z dżemem, powidłami, sosem lub kremem czekoladowym, świeżymi owocami. Wyśmienicie smakują jako dodatek do porannej kawy lub z mlekiem (w tym drugim przypadku można poczuć się prawie jak u babci:)).
Racuchy można podawać z dżemem, powidłami, sosem lub kremem czekoladowym, świeżymi owocami. Wyśmienicie smakują jako dodatek do porannej kawy lub z mlekiem (w tym drugim przypadku można poczuć się prawie jak u babci:)).
środa, 6 lutego 2013
Oponki z serem (obwarzanki) i mini pączki
W ramach wszechobecnego pączkowania, faworkowania, oponkowania i innego słodkiego rozpieszczania (siebie i innych... mniam!) dorzucam dzisiaj na bloga coś od siebie :) Ostatni raz oponki w naszym domu pojawiły się kilka lat temu (o zgrozo!). Robiłam je wtedy razem z mamą. W kolejnych latach kupowaliśmy pączki w piekarni, a w domu piekliśmy co najwyżej faworki. W końcu zdecydowałam się coś zmienić i zrobić obwarzanki sama (a nie kupować gotowe). Oczywiście nie obyło się bez starego kajecika z przepisami zapisanymi ręką mojej mamy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)