Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Banany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Banany. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 czerwca 2013
Koktajl z owocami goji
Tym razem zaprezentuję Wam koktajl z wykorzystaniem suszonych owoców goji. Jeszcze do niedawna nie miałam kompletnie pojęcia, że istnieją takie owoce jak jagody goji. Ale, jak to powiadają, "człowiek uczy się przez całe życie" ;)
piątek, 31 maja 2013
Koktajl pomidorowy na słodko
Ostatnio bardzo lubię przygotowywać sobie różne koktajle, najczęściej owocowe. Zwykle robiłam je z wykorzystaniem maślanki, ale akurat mi się skończyła... Jednak tym razem pod dostatkiem miałam dużo soku pomidorowego i postanowiłam go wykorzystać nieco inaczej niż dotychczas. Efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Koktajl ma gęstą konsystencję, gęstszą niż zazwyczaj w moich koktajlach :) W smaku można wyczuć wszystkie składniki, żaden z nich nie został zdominowany przez inny, co mnie bardzo cieszy :) Jeśli ktoś nie przepada za sokiem pomidorowym, to może w taki właśnie sposób się do niego przekona :) Polecam!poniedziałek, 21 stycznia 2013
Muffiny bananowe z suszonymi figami i gorzką czekoladą
Tym razem bez słowa wstępu. A przynajmniej dłuższego. W dzisiejszym odcinku wystąpią babeczki z bananowej miazgi ;)
niedziela, 13 stycznia 2013
Mus z kiwi, banana i ananasa z crunchy
Czy posiłek, na który składają się otręby, musi kojarzyć się jako coś nieprzyjemnego i bez smaku? Dlaczego jedzenie owoców ma zawsze wyglądać tak samo? Czy zdrowe musi kojarzyć się z nudnym? Ależ nie! Owoce można przecież pokroić w fantazyjne kształty, zetrzeć, zmiksować, wymieszać z czymś innym... Za każdym razem troszkę podobnie lub zupełnie inaczej :) Ale zawsze pysznie!
To taka moja propozycja na zdrowe śniadanie, deser lub spotkanie z przyjaciółmi :) Cieszy oko i kubki smakowe, a przy tym nie obciąża sumienia ;)
To taka moja propozycja na zdrowe śniadanie, deser lub spotkanie z przyjaciółmi :) Cieszy oko i kubki smakowe, a przy tym nie obciąża sumienia ;)
środa, 21 listopada 2012
Ciasto bananowe z figami
Gdy zobaczyłam, że z kuchni zaczynają znikać banany, musiałam zacząć szybko działać... Co by tu zrobić z bananami? Hmmm... Myślałam o naleśnikach, ale było już po obiedzie, więc na to troszkę za późno... A może by tak bananowiec? Zanim doszło co do czego zostały mi 2 banany :/ Nie zraziłam się jednak, zawzięłam się, zakasałam rękawy i przystąpiłam do przyrządzania ciasta (przepis zaczerpnęłam z bloga NaZapiecku i trochę zmieniłam). Zrobienie takiego ciasta nie jest wcale ani czaso-, ani pracochłonne, naprawdę :) Więcej czasu zajęło mi krojenie klejących się do noża fig niż przygotowanie pozostałej części ciasta ;) Dlatego też najlepiej figami zająć się wcześniej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)