piątek, 29 marca 2013

Cytrynowa babka bez jaj

Naprawdę, no bez jaj;) Właśnie z tego powodu zaintrygował mnie przepis na bezjajeczną babkę pomarańczową z książki "Kuchnia domowa...". Moja baba może nie miała jaj, ale za to miała sok z połowy cytryny i tartą skórkę cytrynową :) Ledwo ją upiekłam i ozdobiłam, a tu akurat niespodziewanie przyjechali do mnie goście. Dobrze, że byłam na to przygotowana :)

bezjajeczne ciasto, ciasto bez jajek, babka bez jaj

Taki przepis jest adresowany szczególnie dla tych osób, które w ferworze świątecznych przygotowań kupiły za mało jajek i muszą je bardzo ograniczać, by wystarczyło ich na pisanki i jaja w majonezie lub faszerowane. Albo dla tych, do których zapowiedzą się goście, a nie ma możliwości, by wyskoczyć do sklepu po brakujące jajka :) Polecam go również wszystkim ciekawskim:) W przypadku tego przepisu nie trzeba się o to martwić.

Albo dla tych, którzy jajek jeść nie mogą lub mogą, ale nie za dużo. W czasie świąt, przy dużej ilości wypieków i pysznych potraw istnieje ryzyko, że cholesterol osiągnie swoje apogeum. Owszem, raz w roku można sobie pozwolić, ale zawsze należy to czynić z rozwagą :)

niedziela, 24 marca 2013

Omlet biszkoptowy na słodko

Przepis na pyszny omlet znalazłam na blogu Makaron i Rodzynka. Nie miałam jeszcze przyjemności skosztowania niczego podobnego, tzn. w wersji na słodko. Ostatecznie omlet wyszedł mi całkiem podobny wizualnie :) Podałam go ze słodko-kwaśnym dżemem z pigwy i plastrami banana. Wyśmienite połączenie. Wisienkę na torcie być może stanowiłaby jeszcze bita śmietana, ale na dobry początek dnia chyba bym tym przesadziła;)


Omlet jest sycący i smaczny. Z każdym kęsem cieszyłam się, że poznaję go lepiej, ale jednocześnie zdawałam sobie sprawę, że pozostaje go coraz mniej... No cóż, z jedzeniem tak bywa ;P

piątek, 22 marca 2013

"Odkryj Smaki Kuchni Śląskiej" - relacja z warsztatów

Ta kulinarna przygoda miała miejsce w sobotę 16 marca 2013 roku w Katowicach w klimatycznej restauracji "Chata z Zalipia". Warsztaty odbyły się w ramach cyklu "Regiony Dobrego Smaku", a ich organizatorem było WSP "Społem" - producent Majonezu Kieleckiego. Wcześniej podobne warsztaty miały miejsce w Kielcach, gdzie uczestnicy poznawali tradycyjne potrawy świętokrzyskie.

Zdjęcie przedstawiające całą salę (to największe)
nie jest mojego autorstwa - pochodzi z fan page'a Majonezu Kieleckiego na Facebooku.

środa, 20 marca 2013

sobota, 16 marca 2013

Zupa-krem z brukselki i rukoli

Zielona zupa... hmmm, przed szczawiową i ogórkową rodzina nigdy się nie wzbraniała, więc dlaczego by nie spróbować czegoś nowego... i równie zielonego;)

zupa kremowa krem brukselkowa z rukolą

Początkowo miałam zamiar przygotować zupę z samej brukselki, ale w lodówce miałam jeszcze dość sporo rukoli, więc postanowiłam spożytkować ją w nieco inny sposób i spróbować takiego połączenia.


czwartek, 14 marca 2013

Pszenne paluchy chlebowe (grissini)

Podobne paluchy jadłam u przyjaciółki (Ilony od gofrów). Strasznie mi posmakowały. Podczas ostatnich zakupów trochę pod wpływem impulsu, trochę z ciekawości, kupiłam drożdże i postanowiłam dobrze je spożytkować. Początkowo myślałam o przygotowaniu ciasta drożdżowego, którego nie było już u mnie bardzo długo, ale później przypomniały mi się tamte smaczne paluchy z ciasta na pizzę... i było już postanowione. Czas na włoskie wypieki! :)

włoskie paluchy chlebowe pszenne grissini paluszki

Przepis na paluchy znalazłam w "Kuchni domowej...". Skoro już mam książki kucharskie, to trzeba też z nich korzystać ;) a nie tylko podziwiać na półce :D

wtorek, 5 marca 2013

Kurczak w curry i miodzie z sosem czosnkowo-porowym

To danie po raz pierwszy przygotowałam kilka lat temu (nie pamiętam dokładnie jak bardzo dawno). Od razu posmakowało całej rodzinie :) Raz nawet przygotowywałam je dla pewnej pary na rocznicę. Zgodnie z ich życzeniem :) Ktoś może się zdziwi tym dziwnym połączeniem: miód czosnek + randka? Jak jedzą oboje, to zupełnie nie przeszkadza ;))) Ważne, że smakuje :)

pierś kurczaka z curry i miodem na słodko-ostro

W tym daniu najciekawszy jest kontrast pomiędzy słodkimi od miodu kawałkami kurczaka z pikantną nutą curry a ostrym sosem czosnkowo-porowym. Uwaga, całość jest bardzo sycąca :)


Sos czosnkowo-porowy

Najczęściej przygotowuję go do obiadu :) Zawsze na bazie jogurtu naturalnego. W domu wszyscy za nim przepadają. Co najważniejsze - sos czosnkowy jest bardzo prosty w przygotowaniu i w razie potrzeby można w krótkim czasie przygotować go więcej. Tutaj prezentuję go w wersji z dodatkiem posiekanego pora. Moja mama ostatnio przyznała, że w tej wersji jest najsmaczniejszy:) 


Jeśli jednak nie macie akurat pora w swojej kuchni, to nie ma się czym przejmować - z samym czosnkiem sos również będzie pyszny. Ale dla porównania polecam spróbować Wam obu wersji sosu :)


sobota, 2 marca 2013

Chrupiące gofry

Kto ich nie lubi? Gdy byłam dzieckiem, to często kupowałam sobie z koleżankami prostokątne gofry w pobliskiej budce na moim osiedlu. Z cukrem pudrem, z bitą śmietaną lub z dżemem... Ach! Co to były za pyszności! W kilka lat później w tej samej budce w miejsce gofrów pojawiły się lody z automatu... Ale sentyment do nich pozostał :)

serca gofry

W późniejszych latach, co jakiś czas, przy jakiejś okazji kupowałam sobie gofra tak po prostu dla przypomnienia sobie tego wspaniałego smaku z dzieciństwa :) Najbardziej w pamięci utkwiły mi pyszne gofry zjedzone w Toruniu (w 1999 roku ;), gdy byłam na V Międzynarodowej Sztafecie Biegowej Szlakiem Porozumień 80.roku - to był cudowny czas!), w Mielnie (podczas babskich wakacji w 2010 r.)... i nad rybnickim zalewem :) (w 2012 r. podczas wycieczki w składzie z wakacji w Mielnie). W domu również je przygotowujemy - aż oczy śmieją się na ich widok. 

Blogger Gadgets