Przechodząc do sedna... tym razem chciałabym zaprezentować Wam gofry z przepisu, który otrzymałam od przyjaciółki. Z nią też kiedyś biegałam do budki po gofry :))). Dzięki, Ilonko!
Składniki:
- 2 jajka - oddzielnie żółtka i białka
- 2 szklanki mleka
- 2 szklanki mąki pszennej (u mnie pełnoziarnista)
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 6 łyżek oleju + dodatkowa ilość oleju do natłuszczenia gofrownicy
- szczypta soli
Przygotowanie:
- Oddzielić żółtka od białek. Żółtka zmieszać w misce z cukrem i olejem. Dosypać proszek do pieczenia i mąkę, dolać mleko. Wymieszać mikserem.
- W drugiej misce ubić białka na sztywną pianę, ze szczyptą soli.
- Gotową pianę z białek przełożyć do miski z masą na gofry i delikatnie wymieszać tak, aby wszystkie składniki się połączyły.
- Gofrownicę natłuścić olejem i rozgrzać do wysokiej temperatury. Na rozgrzaną powierzchnię wylewać chochelką odpowiednią ilość ciasta (tak, aby masa pokrywała kształt gofrów - po pierwszej partii będziecie już wiedzieć, ile dokładnie nakładać:)).
To ważne, by gofrownica była dobrze rozgrzana. Jeśli taka nie będzie, ciasto nie będzie tak chrupiące i istnieje ryzyko przywierania. Swoje gofry piekłam w najwyższej temperaturze.
Polecam do schrupania na weekendowe śniadanie! :)
Z dżemem, kremem czekoladowym, bitą śmietaną czy owocami :)
U mnie z powidłami śliwkowymi i mlekiem.
Smacznego!

Mniam, uwielbiam, a wieki całe już nie jadłam gofrów:)
OdpowiedzUsuń:) Też je lubię, ale robię je co jakiś czas, nie za często :)
UsuńAle smaczne są. Każdy kęs przypomina mi te wszystkie smaki z dzieciństwa :D
wyglądają pysznie i do tego takie zakochane:)
OdpowiedzUsuńDzięki:) Akurat mam taką fajną gofrownicę :D Jest urocza, uwielbiam ją i nie zamienię na żadną inną. Chyba, że się zepsuje (odpukać)...
UsuńFajnie by było przygotować je swojej połówce :]
Pyszności :)
OdpowiedzUsuńi w dodatku jakie ładne :)
Dziękuję! Cieszę się, że się podobają :)
UsuńA najlepsze są świeżuteńkie, ledwo wyciągnięte z gofrownicy i maźnięte powidłami... Mniam!
Mniam
OdpowiedzUsuń:D O tak!
Usuńdodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńDziękuję, z chęcią Ciebie odwiedzę :)
Usuń