Hmm, chyba jeszcze spałam, gdy wyciągałam mięso z zamrażarki ;) Miały to być piersi z kurczaka, ale okazało się, że wyciągnęłam plastry mięsa wieprzowego. No cóż, jak już się zaczęło rozmrażać, to musiałam coś wymyślić. Jak dobrze, że miałam pod ręką książkę "Kuchnia domowa - gotowanie krok po kroku", którą wygrałam w konkursie zorganizowanym na blogu A dupa rośnie :) Znalazłam kilka przepisów na danie obiadowe z wieprzowiną, ale po rodzinnej burzy mózgów postanowiłam przygotować danie jednogarnkowe "Potrawa "wszystko w jednym" z kotletami". I takim oto sposobem wyszedł nam całkiem ciekawy obiad :)