Wczoraj na obiad miał być dorsz w jajku, bułce i sezamie z gotowanymi ziemniakami i soczystą sałatką z sałaty lodowej, zielonego ogórka i rzodkiewki w jogurcie naturalnym z czosnkiem i przyprawami. Ostatecznie sprawa gotowania ziemniaków zawisła na włosku... Z rur leciała brudna, żółtawa woda z osadem... Obrzydlistwo. Nie wiem, czy to efekt remontu wodociągów i kanalizacji w centrum miasta, ale faktem było, że nie mieliśmy w czym ugotować ziemniaków. Wystarczyło czystej wody jedynie na ich umycie... (żeby ludzie tylko takie problemy mieli, prawda?)
Ostatecznie podrzuciłam pomysł, że można je przecież zapiec. I tak oto powstały ziemniaki zapiekane z pieprzem, oliwą z oliwek i ziołami prowansalskimi. Polecam - nie tylko na sytuacje awaryjne, jak wczoraj w naszym przypadku ;)
niedziela, 11 sierpnia 2013
środa, 7 sierpnia 2013
Paszteciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem, bakłażanem i mozzarellą
Tym razem wzięło mnie na chrupiące francuskie ciasto ze szpinakiem. Chodziło za mną już od jakiegoś czasu, a że wybierałam się na dość dużą imprezę do znajomych, gdzie biletem wstępu był prowiant, to złożyło się wprost idealnie.
Zdjęcia robiłam na szybko - na niedługo przed wyjściem na spotkanie. Poza pasztecikami ze szpinakiem przygotowywałam również sałatkę selerową z czerwoną fasolą, ananasem i kukurydzą. Moja rodzina była nieco zawiedziona, że wszystko zabieram, więc zostawiłam im 4 sztuki pasztecików ;) zobowiązując się, że w najbliższym czasie zrobię je ponownie i wszystkie będą tylko dla domowników :)
Na imprezie było mnóstwo osób, paszteciki rozeszły się bardzo szybko. Ku mojej uciesze nawet poproszono mnie o przepis (po tym, jak znaleziono mnie poszukując osoby, która je przyniosła;)).
Zdjęcia robiłam na szybko - na niedługo przed wyjściem na spotkanie. Poza pasztecikami ze szpinakiem przygotowywałam również sałatkę selerową z czerwoną fasolą, ananasem i kukurydzą. Moja rodzina była nieco zawiedziona, że wszystko zabieram, więc zostawiłam im 4 sztuki pasztecików ;) zobowiązując się, że w najbliższym czasie zrobię je ponownie i wszystkie będą tylko dla domowników :)
Na imprezie było mnóstwo osób, paszteciki rozeszły się bardzo szybko. Ku mojej uciesze nawet poproszono mnie o przepis (po tym, jak znaleziono mnie poszukując osoby, która je przyniosła;)).
poniedziałek, 1 lipca 2013
Liebster Blog Award (po raz drugi)
Minęło pół roku i otrzymałam 3 nominacje do LBA :) Podobnie jak wtedy byłam trochę przerażona pytaniami, ale zmobilizowałam się i odpowiedziałam na wszystkie - co do jednego.
Nominowały mnie autorki blogów Mummy in the kitchen, Świata Smak oraz Agusiowe Gotowanie. Bardzo Wam dziękuję :)
Zapraszam do posta o mojej przygodzie z Liebster Blog Award, której doświadczyłam w zeszłym roku :)
Nominowały mnie autorki blogów Mummy in the kitchen, Świata Smak oraz Agusiowe Gotowanie. Bardzo Wam dziękuję :)
Zapraszam do posta o mojej przygodzie z Liebster Blog Award, której doświadczyłam w zeszłym roku :)
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Placki z kaszą gryczaną
Miałam dziś jedną z tych chwil, gdy zagląda się do lodówki, patrzy i patrzy, i dochodzi się do wniosku, że nic w niej nie ma ;) Jakoś nie miałam pomysłu na kolację... Aż przypomniało mi się, że z obiadu został mi prawie cały woreczek ugotowanej kaszy gryczanej, więc dlaczego by nie skorzystać z tej możliwości :) Przygotowanie placków nie zajęło zbyt wiele czasu, a gdy się smażyły, zdążyłam nawet przygotować do nich sałatkę :)
czwartek, 13 czerwca 2013
Zielony koktajl witaminowy z roszponką, botwinką i truskawkami
wtorek, 11 czerwca 2013
Migdałowo-orzechowe batoniki z owocami goji
Ostatnio wielokrotnie zdarzało mi się zabierać na "drugie śniadanie" do pracy trochę byle jakie "kupne" batoniki, z czekoladą, biszkoptowe, czasami jakieś pseudo muesli z mnóstwem niepotrzebnych składników. Takie jedzenie "na szybko"... Miałam potem straszne wyrzuty sumienia, że odżywiam się nieodpowiednio. Choć przyznam, że były i zdrowsze wersje drugiego śniadania - lightowe brownie z cukinią i prażonymi jabłkami oraz kupowana po drodze do pracy chałwa w małym opakowaniu 50 g (bardziej naturalna od pseudo musli... tylko te kalorie i cukier), ale częściej sięgałam po łatwe rozwiązania. Po tych doświadczeniach postanowiłam się poprawić w tej kwestii i zrobić własne batoniki - dokładnie takie, jakie chcę :) To taka moja wersja batoników muesli.
Najpierw degustowałam je razem z rodziną :) jako przekąskę. Potem, przez kilka kolejnych dni, nosiłam je do pracy, a nawet parę zabrałam jadąc w odwiedziny do koleżanki jako zdrową wersję słodkości do kawy. Świetnie nadadzą się również na piknik, spacer, wyprawę rowerową czy inną wycieczkę (np. w góry). Dzięki dodatkowi fig, daktyli, owoców goji i miodu są naturalnie lekko słodkie :)
Najpierw degustowałam je razem z rodziną :) jako przekąskę. Potem, przez kilka kolejnych dni, nosiłam je do pracy, a nawet parę zabrałam jadąc w odwiedziny do koleżanki jako zdrową wersję słodkości do kawy. Świetnie nadadzą się również na piknik, spacer, wyprawę rowerową czy inną wycieczkę (np. w góry). Dzięki dodatkowi fig, daktyli, owoców goji i miodu są naturalnie lekko słodkie :)
sobota, 1 czerwca 2013
Koktajl z owocami goji
Tym razem zaprezentuję Wam koktajl z wykorzystaniem suszonych owoców goji. Jeszcze do niedawna nie miałam kompletnie pojęcia, że istnieją takie owoce jak jagody goji. Ale, jak to powiadają, "człowiek uczy się przez całe życie" ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

